fotka_Jarek

wersja angielska

linia

 

Roztocza
Dieta alergiczna
   
Odczulanie:
  Definicja
  Wskazania i przeciwwskazania
  Skuteczność
  Bezpieczeństwo
  Przebieg
  Pytania
   
Astma
Atopowe zapalenie skóry (AZS)
Atopowe zapalenie skóry – pytania
Anafilaksja – alergia pokarmowa

 

Uporczywy kaszel, katar, powtarzające się przeziębienia budzą niepokój rodziców, którzy zadają sobie pytanie co jest główną przyczyną nawracających infekcji u dzieci: słaba odporność czy alergia.

Odporność na infekcje, skłonność do przeziębiania się jest indywidualną cechą człowieka, podobnie jak wzrost, waga, ciśnienie itp. Dlatego wiele dzieci choruje częściej, inne rzadziej, dłużej lub krócej.

Samo zachorowanie zależy od wywołującego je czynnika, czyli wirusa (najczęściej), bakterii, bądź innych drobnoustrojów( jak pasożyty, grzyby, krętki itp.). One też bywają  gorsze, bardziej zjadliwe lub łagodne. Z jednej strony np. wirus HIV w największym stopniu paraliżujący naszą odporność, a z drugiej grupa rynowirusów, powszechnie występująca zimą w Polsce, która powoduje najczęściej niegroźne katary.

Powszechność wirusów i łatwość z jaką się przenoszą sprawia, że często atakują ludzi. Są na tyle drobne, że przenoszą się z parą wodną, którą z powietrzem wydychamy na odległość około 2 metrów. Tak się dzieje podczas zwykłej rozmowy, czy nawet stania obok chorego, np. w windzie.  Jeśli ktoś z nas, chorujących, kichnie lub kaszlnie, wirus może pokonać nawet 15 metrów. To powoduje, że w skupiskach takich jak żłobki, przedszkola, autobusy, duże sklepy – zakażenia wirusem rozprzestrzeniają się bardzo szybko i skutecznie.

Od naszej odporności zależy czy chorujemy ciężko czy lekko po kontakcie nawet z łagodnym wirusem. Gdy ktoś często choruje lub wyraźnie częściej niż rówieśnicy mówimy potocznie o słabej, obniżonej odporności. Lekarze, a zwłaszcza pediatrzy analizują i badają czy można  pomóc małym pacjentom nie tylko lecząc, ale również wzmacniając ich odporność.

Już z rozmowy z pacjentem (jego mamą czy tatą) w większości przypadków jesteśmy w stanie powiedzieć czy częste choroby są normą, czy też wskazują na obniżoną odporność: wrodzoną (uwarunkowaną genetycznie) lub nabytą.

Co znaczy, że dziecko często choruje?
W rozmowie z opiekunami ważne są informacje o chorobach w rodzinie, o rodzeństwie, o przebiegu ciąży i porodu, o okresie karmienia piersią. Również warunki życiowe, kontakt z dymem papierosowym, a także dotychczasowy rozwój dziecka. Dlatego ta rozmowa często trwa dłużej niż badanie (choć jeśli chodzi o dzieci, to obserwacja dziecka jeszcze w trakcie rozmowy z rodzicami jest również bardzo ważnym elementem badania). Dopiero potem zaleca się, jeśli trzeba, badania dodatkowe, by odpowiedzieć na pytanie: co dalej?

Nasz układ odpornościowy składa się z kilku elementów. Ewolucyjnie najstarsze z nich to skóra i śluzówka, które są naszą „tarczą ochronną” przed „wrogiem z zewnątrz”. To bardzo skuteczny system obrony, najważniejszy dla noworodków, niemowląt i młodszych dzieci.

Wewnętrzny system odporności to głównie krwinki białe (leukocyty). W każdym mililitrze krwi mamy około 5 milionów krwinek czerwonych, służących głównie do transportu tlenu do wszystkich komórek, z których składa się ciało człowieka. Krwinek białych (leukocytów) jest 7 tysięcy w mililitrze i dzielą się na limfocyty i fagocyty. Nasza odporność zależy od współpracy obu tych grup i dojrzałości komórek do skutecznego działania. Niektóre z nich, niestety, dojrzałość i pełną skuteczność obronną osiągają dopiero po kilku latach. Dlatego najmłodsze dzieci są najmniej odporne. To jest powód dlaczego musimy powtarzać kilka razy szczepienia – tym częściej im młodsze dziecko.

Odporność możemy podzielić na 2 grupy: odporność swoista i nieswoista.
Swoista – czyli przeciwko konkretnej chorobie. Szczepienie daje taką właśnie odporność. Organizm szczepionego pacjenta produkuje przeciwciała, które skutecznie zabijają konkretne bakterie lub wirusy. Np. szczepienie przeciwko Polio chroni dokładnie przed tą chorobą i tylko przed nią. Możemy zmierzyć siłę tej odporności badając poziom przeciwciał we krwi.

Ocena odporności nieswoistej jest bardziej skomplikowana i niejednoznaczna. Właśnie z tego powodu, że jest nieswoista nie jest skierowana przeciwko konkretnej chorobie, wirusowi czy bakterii.

Jest wiele środków (bez recepty i na receptę) dla tzw. stymulacji odporności. Na przykład  suplementy diety czy zioła. Szczególnie godne uwagi są zioła. Substancje roślinne były i są przodkami współczesnych leków. Są bezpieczne i rzadko dają objawy uboczne. Dlatego tak często są stosowane w postaci wyciągów np. z jeżówki. Wraz z rozwojem cywilizacji  potrzeba skuteczniejszych leków spowodowała produkcję wyciągów wielokrotnie stężonych, a przez to gorzej tolerowanych. Z badań wynika, że substancje stymulujące odporność  wykazywały działanie pobudzające na poszczególne komórki odpornościowe. Nie znaczy to jednak, że efekt będzie od razu widoczny. Infekcje mogą trwać nieco krócej, a objawy kataru, kaszlu czy bólu gardła mogą przebiegać łagodniej. Ale to jak często dziecko zachoruje zależy przede wszystkim od częstotliwości kontaktu z nowymi wirusami. Tak więc, jeśli dziecko chodzi do żłobka czy przedszkola to prawdopodobnie nie zauważą Państwo uodparniającego wpływu tych środków na zdrowie dziecka.

Najczęściej zadawane pytania.

1

Moje dziecko ciągle choruje, to chyba musi być alergia?!

2

Moje dziecko ciągle kaszle, a lekarze mówią, że mu nic nie jest. Co robić?

3

Czy moje dziecko ma słabą odporność, bo odkąd poszło do przedszkola ciągle choruje?

Kiedy dziecko zaczyna chodzić do przedszkola zazwyczaj zaczyna chorować. To jest naturalne. Najwięcej zachorowań przypada na jesień: kiedy jest zimno, pogoda jest deszczowa i mocno wieje. W tym czasie w powietrzu krąży około 100 różnych wirusów. Są na tyle drobne, że przenoszą się z parą wodną, którą z powietrzem wydychamy na odległość około 2 metrów. Tak się dzieje podczas zwykłej rozmowy, czy nawet stania obok chorego, np. w windzie.  Jeśli ktoś z nas, chorujących, kichnie lub kaszlnie, wirus może pokonać nawet 15 metrów. To powoduje, że w skupiskach takich jak żłobki, przedszkola, autobusy, duże sklepy zakażenia wirusem rozprzestrzeniają się bardzo szybko i skutecznie. Na szczęście wirusowe infekcje w większości mijają same. Jedna, góra dwie na 10 to infekcje bakteryjne przebiegające ciężej. Wtedy może być konieczne leczenie antybiotykiem.

Jeśli Twoje dziecko:

nie miało więcej niż dwóch zapaleń ucha w ciągu jednego roku,
nie miało zapalenia zatok w ciągu jednego roku,
nie miało nawracających ropni skóry lub innych narządów,
nie miało długotrwałych zakażeń grzybiczych jamy ustnej lub skóry,
dla zwalczenia infekcji nie było leczone antybiotykami dożylnymi,
nie chorowało na sepsę, ani nie miało innych głębokich zakażeń,
nie miało zapalenia płuc,
nikt z rodziców i rodzeństwa nie chorował na Pierwotny Niedobór Odporności (PI)
po włączeniu antybiotyku szybko wyzdrowiało,
rośnie i przybiera na wadze prawidłowo

to najprawdopodobniej Twoje dziecko ma dobrą odporność i nie trzeba się martwić. Po prostu za wcześnie, z medycznego punktu widzenia, poszło do przedszkola czy żłobka.
Więcej na www.info4pi.org

Najważniejsze dla zwiększenia własnej odporności dziecka jest przeciwdziałanie wysychaniu śluzówki poprzez:

utrzymywanie temperatury w mieszkaniu, zwłaszcza sypialni do 20 stopni,
nawilżanie powietrza w mieszkaniu przy włączonym ogrzewaniu do wilgotności 40-50%
zachęcanie do picia jak największej ilości płynów (nie czekając aż poprosi),

4

Moje dziecko ma ciągle katar i kicha. Czy to nie alergia?

Katar to naturalna reakcja na „wroga”. Śluzówka, która pokrywa cały nos od środka to część systemu odpornościowego. Im młodsze dziecko tym bardziej istotny jest ten element układu immunologicznego, ponieważ inna część komórek odpornościowych organizmu dziecka jest jeszcze niedojrzała. Dlatego wysięk z nosa jest bardzo korzystny, choć czasem nieprzyjemny. Zawarte w nim liczne enzymy, białka i immunoglobuliny odpornościowe atakują i rozpuszczają wrogów, takich jak wirusy i bakterie. Kichanie i katary wirusowe mijają w ciągu kilku dni. Czasem trwają dłużej, jeśli ponad 2 tygodnie – możliwe są inne przyczyny kataru. Jedną z nich, dość częstą, jest alergia. Najczęściej to alergia na pyłki traw lub drzew tzw. pyłkowica. Wówczas katarowi mogą towarzyszyć inne objawy: swędzenie oczu, gardła, a czasem także sucha skóra (patrz: Atopowe zapalenie skóry). Jeśli ktoś ma przewlekły katar i kicha przez cały rok – może być uczulony na kurz, czyli roztocza (patrz: Roztocza), co można potwierdzić prostymi testami alergicznymi. Jeśli testy nie potwierdzają alergii, a objawy nie ustępują należy rozważyć konsultację laryngologa.

5 Odkąd moje dziecko poszło do przedszkola ciągle choruje. Jak zwiększyć jego odporność?

Odporność na infekcje jest indywidualną cechą człowieka, podobnie jak wzrost, waga, ciśnienie itp. Dlatego są dzieci chorujące częściej lub rzadziej, dłużej lub krócej.
Samo zachorowanie zależy od wywołującego je czynnika, czyli wirusa (najczęściej), czy bakterii, bądź innych drobnoustrojów, jak pasożyty, grzyby, krętki itp. One też bywają  gorsze, bardziej zjadliwe, lub łagodne.

Odporność możemy podzielić na 2 grupy: odporność swoista i nieswoista.
Swoista – czyli przeciwko konkretnej chorobie. Szczepienie daje taką właśnie odporność. Organizm szczepionego pacjenta produkuje przeciwciała, które skutecznie zabijają konkretne bakterie lub wirusy. Np. szczepienie przeciwko Polio chroni dokładnie przed tą chorobą i tylko przed nią. Możemy zmierzyć siłę tej odporności badając poziom przeciwciał we krwi.

Ocena odporności nieswoistej jest bardziej skomplikowana i niejednoznaczna. Właśnie z tego powodu, że jest nieswoista nie jest skierowana przeciwko konkretnej chorobie, wirusowi czy bakterii.

Jest wiele środków bez recepty (np. suplementy diety czy zioła) i na receptę dla stymulacji odporności nieswoistej. W różnych badaniach wykazywano ich działanie pobudzające na poszczególne komórki odpornościowe. Ale to nie znaczy, że efekt będzie od razu widoczny. Infekcje mogą trwać nieco krócej, a objawy kataru, kaszlu czy bólu gardła mogą przebiegać łagodniej. Ale to jak często dziecko choruje zależy przede wszystkim od częstotliwości  kontaktu z nowymi wirusami. Tak więc jeśli dziecko chodzi do żłobka czy przedszkola  prawdopodobnie nie zauważą Państwo uodporniającego wpływu tych środków na zdrowie dziecka.

6 Mój syn ciągle chorował, więc go zaszczepiłam na grypę i chorował jeszcze gorzej. To jak z tym szczepieniem?

Szczepionka przeciwko grypie (wirus z rodzaju Influenza) chroni wyłącznie przed grypą, czyli przeziębieniem z gorączką wywołanym przez konkretnego wirusa grypy. Na jesieni w powietrzu krąży około 100 różnych wirusów. Nie mamy szczepionek na wszystkie  wirusy stąd mimo szczepienia na grypę często chorujemy w tym czasie. Szczepienie wywołuje swoistą odporność tylko na jeden rodzaj wirusów: wirus Influenza.

7 Moje dziecko choruje więc lekarz radził szczepić dodatkowo na pneumokoki. Słyszałem, że szczepionka może być szkodliwa. Kto ma rację?

Szczepionka przeciwko pneumokokom (Pneumo 23 lub Prevenar 13) chroni przed chorobą wywołaną przez bakterię Streptococus Pneumoniae. To dość powszechnie występująca  bakteria chociaż ciężkie, zagrażające życiu infekcje jak sepsa, zapalenie opon mózgowych i mózgu, czy ciężkie zapalenie płuc występują rzadko. Więcej na www.pneumokoki.pl

W rzeczywistości  nigdy nie wiemy kto zachoruje i jak ciężko. Medycyna oparta jest na statystyce. To znaczy, że dopiero po zgromadzeniu odpowiednio dużej liczby obserwacji wprowadza się pewne zalecenia, rekomendacje. Kiedy w przeszłości dużo ludzi chorowało na Polio nowo odkryta szczepionka eliminowała chorobę. Jednak wciąż w nielicznych miejscach na świecie ludzie umierają na Polio z powodu braku pieniędzy na szczepionkę, lub z powodu przeświadczenia, że to nie wirus jest przyczyną choroby. Tak zwana żywa szczepionka w kilku przypadkach na milion może spowodować niedowłady i porażenia jako powikłania po szczepieniu. Dlatego w krajach rozwiniętych, bogatszych stosuje się szczepionkę „zabitą”, która jest całkowicie bezpieczna. Stąd w Europie i USA zapomniano już o spustoszeniach jakie czyniło Polio, natomiast więcej niepokojów budzą inne objawy towarzyszące szczepieniom: ból w miejscu wkłucia, obrzęk ręki, gorączka lub sam fakt przyjmowania wielu szczepionek w krótkim czasie.

W historii medycyny dobrze znany jest model sinusoidy obrazujący powyższe zjawisko. Zmniejszenie liczby zachorowań prowadzi do wzrostu oporu co do potrzeby powszechnych szczepień. Zmniejszenie ilości zaszczepionych ponownie powoduje wzrost zachorowań i zgonów. Tak na przykład  zdarzyło się w Szwecji w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Po kontrowersjach dotyczących szczepionki i wycofaniu szczepień nastąpił wzrost zgonów na krztusiec i ponowne wprowadzenie szczepienia. Dobrze jest wyjaśnić wszystkie swoje niepokoje z lekarzem pediatrą lub lekarzem rodzinnym.

Zalecenia dotyczące szczepień są dość jednoznaczne. W naszym kraju jest formalny podział na szczepienia obowiązkowe i zalecane, co wprowadza niepotrzebne nieporozumienia. Podział jest historyczny i ma raczej wskazywać, które szczepionki są w ramach funduszu zdrowia (obowiązkowe), a za które trzeba dodatkowo płacić (zalecane). Jest to o tyle nieporozumienie, że w wolnym kraju nie ma szczepień obowiązkowych. To rodzic decyduje czy chce skorzystać z propozycji szczepienia (za które i tak już zapłacił w podatkach). Wydaje się racjonalne, by w przyszłości dla wszystkich szczepień używać określenia szczepionki rekomendowane.

Niestety autorytety medyczne też popełniają błędy. Zwłaszcza, gdy ogłaszają swoje opinie bez statystycznego wsparcia. Tak się zdarzyło w przypadku pracy dr Wakefielda, sugerującej związek między szczepionką przeciwko odrze, śwince i różyczce a autyzmem. Po wielu kolejnych latach prac i doświadczeń czołowe, światowe medyczne pismo „Lancet” wycofało artykuł dr Wakefielda jako nieprawdziwy. Nadal bowiem nie ma dowodów na związek między szczepieniem a zachorowaniem na autyzm.

8 Odkąd moje dziecko poszło do przedszkola ciągle choruje, a teraz zaczęło chrapać. Czy to szkodliwe?

Jednym z elementów wrodzonej odporności jest śluzówka. Pokrywa od środka nos, buzię, gardło, tchawicę i oskrzela chroniąc nas przed bakteriami, wirusami i innymi szkodliwymi cząsteczkami w powietrzu wdychanym. W produkowanym przez śluzówkę śluzie są enzymy i białka jak np. lizozym czy immunoglobulina wydzielnicza Ig A. Poślizg jaki daje ten płyn ułatwia transport szkodliwych cząstek aż do gardła. Dodatkowo na śluzówce są drobne rzęski, które jak szczoteczka usuwają zanieczyszczenia. Te dwa elementy : rąbek szczoteczkowy i śluz tworzą system oczyszczania dróg oddechowych zapobiegający zaleganiu wydzieliny w oskrzelach co sprzyja zakażeniu. Dodatkowo system ten jest wspomagany przez kaszel,  ułatwiający przesuwanie śluzu.

Kolejny element układu odporności to migdałki, jako część układu limfatycznego. To system naczyń połączonych również biorący udział w oczyszczaniu organizmu ze szkodliwych substancji. Przy częstych infekcjach „ migdałkowy system oczyszczania” bywa przeciążony. Wtedy  migdałki mogą ulegać przerostowi przy nadmiernych przeciążeniach (infekcjach). Podobnie jak na skutek ćwiczeń powiększają się mięśnie. Przy dużych przerostach stanowią przeszkodę w oddychaniu, mogą również prowadzić do utrudnienia odpływu płynu z uszu. Wówczas pojawić się może chrapanie. Nie każdy przerost migdałków jest wskazaniem do ich usunięcia. Zwykle jest to wspólna decyzja laryngologa i pediatry.

9 Moje dziecko ciągle kaszle a lekarze mówią, ze mu nic nie jest. Co robić?

Kaszel jest odruchem obronnym. Wspomaga oczyszczanie oskrzeli z zalegającej wydzieliny. Ten śluz w oskrzelach jest też częścią układu odpornościowego (patrz pytanie 8). Przy przeziębieniu wirus kaleczy śluzówkę oskrzeli jak tłuczone szkło. Organizm broniąc się przed wirusami wydziela więcej śluzu. Proces gojenia śluzówki trwa od kilku dni do kilku tygodni. Poharatana śluzówka nie jest tak sprawna w oczyszczaniu oskrzeli jak zdrowa. Uszkodzone rzęski nie wymiatają śluzu tak sprawnie, jak w okresie zdrowia. Cały ten aparat śluzowo-rzęskowy służący do clirensu (oczyszczania) oskrzeli staje się niewydolny. Wtedy kaszel wspomaga usuwanie śluzu. Im częściej dochodzi do przeziębień tym mniej czasu na regenerację kompleksu śluzowo-rzęskowego. I tym dłużej kaszel musi wspomagać proces oczyszczania.

Można to porównać do gojenia się skaleczenia. Krew leci tylko kilka minut, wystarczy dobrze ucisnąć krwawiącą ranę. Strup tworzy się dłużej, a pełne wygojenie z odpadnięciem strupa i odbudową skóry i naskórka trwa do 6 tygodni. Wcześniejsze rozdrapanie strupa lub uszkodzenie rany powoduje ponowne krwawienie i opóźnienie pełnej odbudowy.

Tak samo długo trzeba czekać na pełną regenerację oskrzeli.

Jednak przyczyn utrzymującego kaszlu może być więcej. Więc jeśli trwa on dłużej niż 1–2 tygodnie wymaga kontroli i ewentualnie dalszych badań.

10 Moje dziecko kaszle już 2 miesiące. Czy to może być astma?

Tak. Jedną z częstszych przyczyn przedłużającego się kaszlu może być astma. Można to  potwierdzić prostymi testami alergicznymi i próbnym leczeniem. Szybka poprawa po zażyciu bezpiecznych leków na astmę potwierdza rozpoznanie (patrz astma).

11 Czy lepiej, żeby dziecko często chorujące nie chodziło do żłobka i przedszkola? A może  jak się teraz „wychoruje”, to nie będzie chorowało w szkole?

Dojrzałość immunologiczną dziecko osiąga dopiero w wieku szkolnym, choruje więc wtedy rzadziej i łagodniej. Wybór żłobka czy przedszkola jest często złem koniecznym (chyba, że dziecko przedszkole lubi). Więc raczej trzeba się pogodzić z tym, że w naszym klimacie w okresie wiosny i jesieni choruje się często.

12 To już czwarte zapalenie uszu w tym roku. Czy to normalne u dziecka w żłobku?

Nie. Kiedy dziecko zaczyna chodzić do żłobka czy przedszkola zazwyczaj zaczyna chorować. To jest naturalne. Ale cztery zapalenia ucha w ciągu roku mogą świadczyć o zaburzeniach odporności (patrz pytanie 1, 2, 3).

13 Po co lekarzom książeczki zdrowia jak nic tam nie odnotowują?

W książeczce zdrowia są dane na temat przebiegu ciąży, porodu i rozwoju dziecka. Mogą w dużej części być wypełniane przez samych rodziców, zwłaszcza tabele rozwoju w poszczególnych miesiącach oraz siatki centylowe. Zaburzenia prawidłowego rozwoju mogą współistnieć z innymi zaburzeniami, w tym odporności.

14 Moje dziecko ciągle choruje, kaszle, a lekarz nie chce zlecić badań. Dlaczego tak jest?

Często mówimy o słabej, obniżonej odporności, gdy ktoś często choruje lub wyraźnie częściej niż rówieśnicy. Jednak lekarze, a zwłaszcza pediatrzy analizują i badają czy można pomóc nie tylko lecząc, ale również wzmacniając odporność.

Już z rozmowy z pacjentem i/lub jego mamą czy tatą w większości jesteśmy w stanie powiedzieć czy częste choroby są normą czy też wskazują na obniżoną odporność: wrodzoną (uwarunkowana genetycznie) lub nabytą (patrz wstęp).

Co to znaczy często choruje? W rozmowie z opiekunami ważne są informacje o chorobach w rodzinie, rodzeństwie, o  przebiegu ciąży i porodu, o okresie karmienia piersią. Również warunki życiowe, kontakt z dymem papierosowym, a także dotychczasowy rozwój dziecka. Dlatego ta rozmowa często trwa dłużej niż badanie. Sama obserwacja dziecka w trakcie rozmowy z rodzicami jest dla lekarza również bardzo ważnym badaniem). Jeśli dziecko przebywało w szpitalu, to większość istotnych badań była tam wykonana. Każde dodatkowe kłucie dziecka powinno być wnikliwie analizowane, czy coś istotnego wniesie i ułatwi diagnozę. Spokojna rozmowa z rodzicami (wywiad lekarski) i doświadczenie lekarza zastępują wiele badań.

„Doświadczenia się nie kupi” – mówi znane powiedzonko. Ale inne dodaje: Rutyna gubi człowieka. Więc kolejne, które łączy poprzednie dwa mówi: MATKA ZAWSZE MA RACJĘ. CHYBA, ŻE UDOWODNISZ JEJ, ŻE SIĘ MYLI. Dlatego to lekarz musi przekonać rodziców o wyborze sposobu postępowania, tak by rozwiać ich niepokój i wątpliwości.

15 Lekarz mówił, że nie ma alergii, a ja zrobiłam badania i jest. Co dalej?

Dodatni wynik testu nie jest wystarczającym dowodem na alergię. Na 10-15 osób zdrowych, jedna może mieć dodatni test. Po drugie test jest badaniem ilościowym. Słabo dodatni test może nie wskazywać na alergię.

16 W testach alergicznych  nic nie wyszło a lekarz każe brać sterydy na kaszel, bo mówi, że to jest alergia. Dlaczego?

Często po przechorowaniu utrzymuje się nadwrażliwość oskrzeli, czyli gotowość do skurczu pod wpływem różnych bodźców. Na przykład zimnego powietrza czy wysiłku. Skurcz oskrzeli prowokuje kaszel (podobnie jak zachłyśnięcie prowokuje krztuszenie), który znowu budzi podejrzenie kolejnej infekcji. Wtedy leczenie takiej nadreaktywności oskrzeli zapobiega nawrotom, skurczom i kaszlowi. Zwykle trwa do 6 tygodni. Jest bezpieczne i często chroni przed kuracją antybiotykami.

17 Już nie wiem czy moje dziecko jeszcze nie wyzdrowiało z poprzedniej infekcji, czy złapało nową. Kaszle ponad miesiąc. Co robić?

Kaszel jest odruchem obronnym. Wspomaga oczyszczanie oskrzeli z zalegającej wydzieliny.

Przy przeziębieniu wirus kaleczy śluzówkę oskrzeli jak tłuczone szkło. Organizm broniąc się przed tym wydziela więcej śluzu. Proces gojenia śluzówki trwa od kilku dni do kilku tygodni.

W czsie infekcji aparat śluzowo- rzęskowy służący do clirensu (oczyszczania) oskrzeli staje się niewydolny. Wtedy kaszel wspomaga usuwanie śluzu. Im częściej dochodzi do przeziębień tym mniej czasu na regenerację kompleksu śluzowo- rzęskowego. I tym dłużej kaszel musi wspomagać proces oczyszczania.

Wtedy najlepszym wyjściem jest przerwa w chodzeniu do żłobka lub przedszkola trwająca co najmniej miesiąc.